Metryczka w ankiecie wygląda na formalność. Kilka pytań o płeć, wiek i wykształcenie, doklejone na końcu kwestionariusza, żeby ankieta wyglądała poważnie. I dokładnie dlatego bywa wypełniana odruchowo, bez zastanowienia.
Problem ujawnia się dwa miesiące później, przy pisaniu rozdziału badawczego. Okazuje się wtedy, że żeby porównać odpowiedzi kobiet i mężczyzn, trzeba mieć w każdej grupie sensowną liczbę osób. Że sześć przedziałów wiekowych przy osiemdziesięciu respondentach daje kilkanaście osób w przedziale, a z tego nie policzy się nic. Że pytanie o dochód wypłoszyło część badanych, a i tak nie weszło do analizy.
Metryczka nie jest ozdobnikiem. Przesądza o tym, jakie porównania będziesz mógł zrobić.
Spis treści
- Gdzie ją umieścić
- Zasada, która porządkuje wszystko
- Przedziały wiekowe i liczba, o której nikt nie mówi
- Co zrobić, gdy ankieta już poszła
- Gotowy wzór metryczki
- Pytania otwarte w metryczce to pułapka
- Metryczka w wywiadach i studium przypadku
- Czego nie pytać
- Anonimowość i ochrona danych
- Co potem zrobić z metryczką w pracy
- Uwagi promotorów, które wracają najczęściej
- Na koniec
Gdzie ją umieścić
Na końcu kwestionariusza, po pytaniach merytorycznych. Powód jest praktyczny: respondent, który zaczyna od podawania wieku, wykształcenia i miejsca zamieszkania, ma wrażenie, że jest przesłuchiwany, zanim cokolwiek powiedział. Odsetek porzuceń rośnie w pierwszych sekundach.
Wyjątek zdarza się wtedy, gdy metryczka służy do odsiania osób spoza grupy badanej. Jeśli badasz wyłącznie pracowników z co najmniej rocznym stażem, pytanie o staż musi paść na początku, bo inaczej zbierzesz odpowiedzi, których nie możesz użyć.
Zasada, która porządkuje wszystko
Pytaj wyłącznie o to, co pojawi się w analizie.
Brzmi banalnie, a jest testem, który eliminuje większość zbędnych pytań. Zanim wpiszesz pytanie do metryczki, dokończ zdanie: „w rozdziale trzecim porównam odpowiedzi ze względu na...". Jeśli nie potrafisz dokończyć, pytanie wypada.
Przy okazji odpada argument, który studenci podają najczęściej, czyli że „może się przyda". Nie przyda się. Każde dodatkowe pytanie kosztuje część respondentów, a niewykorzystana zmienna to tylko miejsce na zarzut, po co ją zbierałeś.
Przedziały wiekowe i liczba, o której nikt nie mówi
Tu popełnia się najwięcej błędów, bo przedziały wybiera się intuicyjnie.
Reguła wynika z arytmetyki. Jeśli planujesz porównywać grupy testem statystycznym, w każdej kategorii potrzebujesz zauważalnej liczby osób. Przy najczęściej stosowanym teście przyjmuje się, że w każdej komórce tabeli powinno wypaść co najmniej pięć oczekiwanych obserwacji. Przy próbie osiemdziesięciu osób i sześciu przedziałach wiekowych, zestawionych z pytaniem o trzy warianty odpowiedzi, część komórek zejdzie poniżej tego progu i test przestanie być wiarygodny.
Praktyczny wniosek: im mniejsza próba, tym mniej kategorii.
Przy próbie do 100 osób trzy przedziały wiekowe wystarczą. Przy 100–200 osobach można zrobić cztery. Powyżej 200 pięć bywa uzasadnione, ale rzadko więcej.
Przedziały nie mogą na siebie nachodzić ani zostawiać dziur. Zapis „18–25, 25–35" jest błędny, bo osoba dwudziestopięcioletnia nie wie, co zaznaczyć. Poprawnie: „18–25, 26–35".
Co zrobić, gdy ankieta już poszła
Jeśli odpowiedzi są już zebrane, a metryczka okazała się zbyt szczegółowa, da się ją jeszcze uratować, ale wyłącznie w jedną stronę.
Kategorie da się łączyć. Sześć przedziałów wiekowych zwiniesz do trzech, sumując liczebności, i jest to w pełni poprawne, o ile napiszesz o tym w pracy. W podrozdziale metodologicznym wystarczy zdanie, że na potrzeby analizy porównawczej połączono przedziały ze względu na niskie liczebności w grupach.
Kategorii nie da się rozdzielić. Jeśli pytałeś o wykształcenie w trzech wariantach, a w analizie potrzebujesz rozróżnienia między licencjatem a magisterium, tej informacji po prostu nie ma i nie odtworzysz jej z zebranych danych.
Wynika stąd praktyczna wskazówka na etapie budowania kwestionariusza: pytaj o kategorie o jeden poziom węższe, niż zamierzasz analizować. Nie więcej, bo nadmiar wariantów wydłuża ankietę i zniechęca respondentów, ale ten jeden poziom zapasu kosztuje niewiele, a ratuje analizę, gdy okaże się, że grupy wyszły nierówno.
Gotowy wzór metryczki
Do przepisania i skrócenia pod własne badanie.
kobieta / mężczyzna / wolę nie podawać
Wiekdo 25 lat / 26–40 lat / powyżej 40 lat
Wykształceniepodstawowe lub zasadnicze zawodowe / średnie / wyższe
Miejsce zamieszkaniawieś / miasto do 50 tys. mieszkańców / miasto powyżej 50 tys. mieszkańców
Staż pracy w obecnym miejscu zatrudnieniado 2 lat / 3–10 lat / powyżej 10 lat
Pięć pytań to górna granica dla typowej pracy dyplomowej. Trzy zwykle wystarczają.
Kategorie dobieraj pod swoje badanie, nie przepisuj mechanicznie. Jeśli badasz studentów, podział na wykształcenie nic nie wniesie, bo wszyscy są w tej samej kategorii. Jeśli badasz mieszkańców jednego miasta, pytanie o miejsce zamieszkania jest puste.
Pytania otwarte w metryczce to pułapka
Zapis „Wiek: ............" wygląda na wygodny, bo nie trzeba się zastanawiać nad przedziałami. Kosztuje jednak wieczór przy porządkowaniu danych.
Respondenci wpiszą „30", „30 lat", „trzydzieści", „ok. 30", „31 w listopadzie". Zanim cokolwiek policzysz, musisz to ujednolicić i tak czy inaczej pogrupować w przedziały, tylko już po zebraniu odpowiedzi, bez możliwości poprawienia kwestionariusza. Przedziały lepiej więc przemyśleć od razu.
Wyjątkiem jest sytuacja, w której naprawdę potrzebujesz wieku jako liczby, bo planujesz liczyć korelację albo średnią. Wtedy pytaj o rok urodzenia, nie o wiek, i zaznacz format: „Rok urodzenia (np. 1994)". Rok urodzenia zapisuje się jednoznacznie, a wiek policzysz sam.
To samo dotyczy miejsca zamieszkania. Otwarte pole da Ci sześćdziesiąt różnych miejscowości przy stu respondentach i żadnej możliwości porównania grup.
Metryczka w wywiadach i studium przypadku
Jeśli nie prowadzisz ankiety, a wywiady pogłębione, metryczka zmienia charakter. Rozmówców jest kilkunastu, więc statystyki nie będzie, a szczegółowe dane demograficzne szybko pozwalają rozpoznać konkretną osobę.
W takim badaniu zbiera się minimum, a w pracy opisuje rozmówców opisowo i z rozmysłem ogólnie: „kobieta, ok. 40 lat, kierownik zespołu, staż powyżej 10 lat". Zestawienie rozmówców podaje się w tabeli z oznaczeniami R1, R2, R3, bez nazwisk i bez nazw firm.
Przy studium przypadku jednej organizacji metryczka bywa całkowicie zbędna, bo charakterystykę podmiotu opisujesz w osobnym podrozdziale.
Czego nie pytać
- Dochód. To pytanie obniża odsetek wypełnień bardziej niż jakiekolwiek inne, a w pracy dyplomowej rzadko jest potrzebne. Jeśli naprawdę musisz, pytaj o subiektywną ocenę sytuacji materialnej w trzech wariantach, nie o kwotę.
- Dokładny adres, data urodzenia, nazwa pracodawcy. To dane pozwalające zidentyfikować osobę. Ankieta przestaje być anonimowa, a Ty przejmujesz obowiązki, których nie chcesz mieć.
- Pytania o stan zdrowia, wyznanie, poglądy polityczne i przynależność związkową, o ile nie są przedmiotem badania i nie masz zgody komisji etycznej. To kategorie objęte szczególną ochroną.
- Cokolwiek, czego nie wykorzystasz. Wraca zasada z początku.
Anonimowość i ochrona danych
Jeśli metryczka nie pozwala wskazać konkretnej osoby, ankieta jest anonimowa i formalności jest niewiele. Uważaj jednak na kombinacje: w badaniu obejmującym jeden dział firmy pytanie o płeć, wiek i stanowisko może wystarczyć do rozpoznania pojedynczego pracownika. Anonimowość znika, choć nigdzie nie padło nazwisko.
Rozwiązanie jest proste: im mniejsza badana zbiorowość, tym szersze kategorie w metryczce.
We wstępie kwestionariusza napisz wprost, że badanie jest anonimowe, a wyniki posłużą wyłącznie do celów pracy dyplomowej. To jedno zdanie, które podnosi odsetek wypełnień i zamyka temat.
Co potem zrobić z metryczką w pracy
Metryczka wraca w rozdziale badawczym jako charakterystyka grupy badanej i zwykle jest to pierwszy podrozdział części empirycznej. Opisujesz tam strukturę próby w tabelach z liczebnością i odsetkiem, po jednej na zmienną:
| Wiek | Liczba osób | Udział |
|---|---|---|
| do 25 lat | 34 | 28,3% |
| 26–40 lat | 51 | 42,5% |
| powyżej 40 lat | 35 | 29,2% |
| Razem | 120 | 100% |
Pod tabelą podaje się źródło, w pracy dyplomowej zwykle „Źródło: opracowanie własne na podstawie wyników badania". Odsetki zaokrągla się do jednego miejsca po przecinku i sprawdza, czy sumują się do stu. Jak taki podrozdział wygląda w całości, opisuje poradnik o rozdziale badawczym pracy magisterskiej.
Dalej metryczka pojawia się w analizie właściwej, jeśli porównujesz odpowiedzi między grupami. To jest moment, dla którego cała powstała.
Jeśli któraś zmienna nie pojawi się w żadnym z tych dwóch miejsc, była zbędna i lepiej usunąć ją z kwestionariusza, zanim zbierzesz odpowiedzi.
Uwagi promotorów, które wracają najczęściej
- Za dużo kategorii przy małej próbie. Opisane wyżej, najczęstsza uwaga ze wszystkich.
- Metryczka niepowiązana z analizą. Zebrane dane o wykształceniu, po których w rozdziale trzecim nie ma śladu.
- Przedziały nachodzące na siebie albo z luką. Drobiazg, który wygląda na niedbałość.
- Brak informacji o anonimowości we wstępie kwestionariusza.
- Pytanie o płeć bez trzeciej opcji. Część promotorów tego wymaga, część nie zwraca uwagi. Wariant „wolę nie podawać" nic nie kosztuje i zamyka dyskusję.
Na koniec
Metryczka zajmuje w kwestionariuszu pięć linijek i decyduje o połowie tego, co da się napisać w rozdziale badawczym. Warto poświęcić jej kwadrans, zanim ankieta pójdzie w świat, bo po zebraniu odpowiedzi nie da się jej już zmienić.
Jeśli budujesz całą ankietę od zera, poradnik o konstrukcji kwestionariusza prowadzi przez pozostałe części. A jeśli masz już zebrane dane i nie wiesz, jak przełożyć je na rozdział, pomoc przy pracy magisterskiej obejmuje też analizę wyników.
Nie wiesz, o co pytać w metryczce?
Pomogę dobrać zmienne tak, żeby dało się na nich policzyć statystykę, dopasować liczbę kategorii do wielkości próby i opisać strukturę grupy badanej w rozdziale badawczym.
Napisz do mnie